Niemiecka technologia 4.0 w chińskim rozdaniu

W krajach wysoko uprzemysłowionych na czele ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią czy Niemcami inteligentne urządzenia zbierające i transmitujące dane w czasie rzeczywistym, (przemysł 4.0) pozwalają na analizę oraz bieżącą optymalizację procesów produkcji[1]. Kraje goniące światową czołówką, tzw. rozwijające się, o wysokim tempie rozwoju gospodarczego na czele z Chinami są zainteresowane ich pozyskaniem. Posiadanie zaawansowanej technologii w przemyśle umożliwiłoby im dokonanie skoku technologicznego. Pozwoliłoby na wyrównanie i rozwiniecie swoich możliwości produkcyjnych [2], a tym samym wejście na wyższy poziom produkcji.

Obecnie, przemysł chiński znajduje się, na etapie przechodzenia z przemysłu 2.0 (linia montażowa) do przemysłu 3.0 (systemy informatyczne i roboty przemysłowe). Znacząca część produkcji chińskiej obywa się przy tym w dalszym ciągu metodami tradycyjnymi, często ręcznie. Celem chińskiej polityki gospodarczej w ostatnich latach stało się więc przejęcie czołowych firm produkujących sprzęt dla przemysłu [3]. Chiny dążą do jak najszybszej zmiany swojego statusu z fabryki świata, na globalne centrum gospodarcze. Europa, głównie Niemcy stały się areną tych działań. Niemieckie firmy, takie jak SAP, Simens czy Kuka Robotics [4], będąca czołowym producentem robotów przemysłowych doskonale zdają sobie sprawę, że dzielenie się z Chińczykami technologiami naraża ich na uczynienie sobie z nich groźnych konkurentów. Mimo to podejmują takie ryzyko [5]. Pragmatyczni Niemcy posiadający technologię na wysokim, światowym poziomie, odpowiednie zasoby finansowe, doświadczenie w działaniu za granicą oraz profesjonalnie przygotowany personel wiedzą, że procesu tego nie da się powstrzymać.  Zatem, próbują odpowiednio się dostosować, aby jak najwięcej skorzystać dla siebie.

Wręcz modelowym przykładem jak skomplikowana może być przy tym współpraca z Chińczykami może być przypadek firmy Kuka Robotics.  Zaledwie w 2013 roku, aby sprostać tamtejszemu popytowi firma wybudowała fabrykę w Chinach. A już w niecałe trzy lata później, Midea – chiński producent i klimatyzatorów dokonał jej przejęcia, płacąc za nią o 36% więcej niż wynosiła wartość rynkowa spółki. Rząd Niemiec nie zdołał powstrzymać transakcji. Dzięki temu Midea uzyskała dostęp do zaawansowanej technologii jednej z najważniejszych firm przemysłu 4.0. na świecie, uderzając tym samym jednocześnie w podstawy konkurencyjności i eksportu Niemiec do Chin.

Jak informuje „Bloomberg” [6] Chińczycy, dzięki technologii Kuka Robotics, zamierzają przekształcić swoje linie produkcyjne i do 2018 roku zmniejszyć zatrudnienie we własnych fabrykach o 1/5 do 80 tys. osób (w tej chwili zatrudnia 135 tys. osób). Już teraz pracuje w nich 100 robotów niemieckiej produkcji.

[1] J. Wübbeke, B. Conrad, ‘Industrie 4.0’: Will German Technology Help China Catch Up with the West?, MERICS, 2015.
[2] http://stat.wto.org/CountryProfile/WSDBCountryPFView.aspx?Country=CN [Dostęp 10.08.2017]
[3] http://elektronikab2b.pl/biznes/32564-co-dalej-z-chinskimi-inwestycjami-zagranicznymi#.WZwo7ukwjIU [Dostęp 12.08.2017]
[4] http://www.politico.eu/article/germanys-chinese-investment-problem-sigmar-gabriel-eu/ [Dostęp 18.08.2017]
[5] http://www.polska-azja.pl/a-bukowski-chinski-wielki-skok-na-niemieckie-firmy/    [Dostęp18.08.2017]
[6] http://businessinsider.com.pl/finanse/firmy/chinska-midea-przejmie-kuka-robotics/e2lrmtz [Dostęp 16.08.2017]